Anna Taborska Studio urody

Rumienisz się?

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz częściej pojawiają się u nas w studio osoby, które dotykają zmiany naczyniowe skóry twarzy. Nie wszyscy jednak wiedzą jak sobie z nimi radzić i jak zmniejszać ryzyko zaostrzania się tych objawów.

Najczęstszą przyczyną powstawania takich zmian są niestety uwarunkowania genetyczne. Kolejno ustawiają się persony z jasną cerą , włosami, oczami. Niestety stres i częsta ekspozycja na słońce też są sprzymierzeńcami powstawania tego rodzaju nieprawidłowości. Dodatkową skłonność mogą mięć ludzie otyli, z niewydolnością krążenia , zmianami hormonalnymi oraz chorobami przewodu pokarmowego.

W codziennej pielęgnacji najlepiej stosować preparaty przeznaczone do tego typu skóry. Mleczka , toniki i kremy łagodne, bezzapachowe i niepieniące się. Mile widziane jeśli w swoim składzie zawierają witaminy K lub C, ponieważ wykazują one działanie uszczelniające i wzmacniające ściany naczyń. Zbawienne również mogą się okazać takie składniki jak: krzem, miłorząb japoński, algi morskie oraz olejki eteryczne z melisy, szałwii i drzewa sandałowego. Możemy wspomagać się również farmakologicznie na przykład: rutyna, wyciąg z kasztanowca , witamina B i rutinoscorbin posiadają właściwości obkurczające teleangiektazje. Najbardziej chyba istotnym elementem jest rezygnacja z wszelkich używek . Mocna herbata , kawa i alkohol powodują wzrost ciśnienia krwi a to daje wyraz w postaci popękanych naczynek. Nikotyna znacznie osłabia naczynia krwionośne i przyczynia się nie tylko do powstawania rumieńców ale do wszelkich chorób układu krwionośnego.

Skóry z problemami naczyniowymi nie wolno pocierać i drażnić. Należy obchodzić się z nią w sposób delikatny i ostrożny. Używając ręcznika starać się ją osuszać a nie wycierać. Jeżeli decydujemy się na peeling to dozwolony jest tylko enzymatyczny raz na dwa tygodnie. Wyjątkowo należy zatroszczyć się o skórę latem i zimą. Podczas oddziaływania na nią słońca i mrozu szczególnie jest narażona na pękanie naczyń. Latem przed wyjściem z domu nakładamy preparat z wysokim filtrem a zimą twarz zabezpieczamy tłustym, ochronnym kremem. O opalaniu musimy całkowicie zapomnieć.

Naczynka na twarzy mogą mieć charakter wrodzony lub nabyty. Mogą między innymi przypominać czerwony koralik , przybierać postać plamki lub tworzyć tak zwane teleangiektazje. Największym jednak problemem okazuje się trądzik różowaty. Ta dość częsta choroba przeważnie dotyka kobiet około 30go roku życia. Umiejscawia się w środkowej części twarzy w postaci czerwonej i przekrwionej skóry, nierzadko z grudkami zapalnymi. Na tego typu zmiany narażone są szczególnie osoby łatwo czerwieniące się pod wpływem emocji , stresu lub które od „zawsze” miały rumiane policzki. Najlepszym lekarstwem jest profilaktyka czyli unikanie sytuacji sprzyjających przekrwieniu skóry ( alkohol, ostre przyprawy, gorące napoje, gorące kąpiele, sauna, solarium itp.). Kuracja medyczna w takich przypadkach jest długotrwała i wymaga od pacjenta dużo cierpliwości oraz zaangażowania.

Proponowane zabiegi dobierane są w zależności od zmian naczyniowych ich wielkości, rozległości i uciążliwości. Do najbardziej skutecznych i popularnych metod zaliczamy laseroterapię. Za pomocą urządzenia IPL emitowane są fale świetlne które wychwytują naczynie, obkurczają go i zamykają. Ta metoda świetnie się sprawdza w przypadku bardzo drobniutkich naczyniek , tworzących rumień. Niezwykle często wykorzystywana jest również w celu wspomagania leczenia trądziku różowatego. Elektrokoagulacja to od lat sprawdzony sposób pomocny w celu usunięcia naczyń tworzących „siatkę”, „gwiazdeczki”, „niteczki”, mocno odróżniających się od niezmienionej skóry. W tym wypadku korzyści osiągamy dzięki zastosowanemu w urządzeniu prądowi wysokiej częstotliwości. Specjalną punktową elektrodą dotykamy zmiany i tym samym nieinwazyjnie zamykamy ją. U osób ze skłonnościami do rumieńców zbawienne okazują się regularnie stosowane zabiegi pielęgnacyjne, galwanizacja i jontoforeza. Te ostanie wzmacniają i uszczelniają ścianki naczyń. Powodują że skóra staje się spokojniejsza i mniej reaktywna.

Niestety popękane naczynka to jedna z trudniejszych przypadłości do całkowitego wyleczenia. Bagatelizowanie tego typu zmian może doprowadzić do nasilenia schorzenia a co z tym idzie, obniżyć nasze samopoczucie i przyczynić się do komfortu życia.



Anna Taborska - Gazeta Niepołomicka grudzień2011

Niepołomice ul. Kazimierza Wielkiego 11 - tel. 506 100 123